Źródło: http://www.rngkitchen.pl/2026/03/zielona-saatka-gyros-z-burrata.html
No i co my tutaj mamy?!? Ne jest to kuchnia fusion, a raczej ciężarna zachciewajka na niewiadomo co. Tak, wiem, że tutaj by pasowała feta, ale co z tego, jak mi nie pasowała w tym czasie. Miałem ochotę na burratę. Na pysznie kremową burratę. I na pomidorki, te o maksymalnym stopniu słodkości, po które musiałem udać się z buta (bo chwila moment miejsce na parkingu byłoby już zajęte) do sklepu na literę L, a przy okazji po burratę. Czy wspominałem już, że bardzo mi...