Źródło: http://www.rngkitchen.pl/2026/01/kremowe-curry-z-kukurydzy.html
Trochę mnie tu nie było, bo i odpoczynku trzeba, i świętego spokoju. Nie ukrywam, że ubiegły rok był bardzo intensywny, nie tylko fizycznie, ale też emocjonalnie. Wjazd robię z prostą, nie mylić z prostacką, zupą, a właściwie kremem kukurydzianym z nutą orientu. Robi się w chwilę, chwilę też w ryj pali, ale czasami trzeba takiego smakowego resetu. W celu zmniejszenia palenia, nie należy używać gaśnicy niczym strażak Braun, a wystarczy zmniejszyć przyprawę curry. Zupa...