Źródło: https://sio-smutki-od-kuchni.blogspot.com/2019/08/swojski-kurczak-z-patelni.html
Takie dania zawsze kojarzą mi się z babcinym obiadem, przygotowanym na piecu kaflowym, w żeliwnej gęsiarce. Pyrkotały sobie pyszności w garnku, mniej lub bardziej, w zależności od ilości zdjętych fajerek, albo po prostu dochodziły zsunięte gdzieś na brzeg pieca... Zawsze wspaniałe, pachnące i takie swojskie. Jak nasz dzisiejszy obiad. Co prawda nie mam gęsiarki ani co...