Źródło: http://napady-szalonego-kucharza.blogspot.com/2012/10/spaghetti-z-ososiem-mascarpone.html
Pamietam nasze pierwsze spotkanie z rukola kilka lat temu. Mieszkalismy juz w Warszawie i kupili ja nam odwiedzajacy nas znajomi. Zjedlismy wtedy te rukole z dressingiem jak salate i uznalismy z Malzonem, ze dressing byl ok, ale ta rukola to nieciekawa trawa. Przypomnialam to ostatnio Malzonowi i nie mogl w to uwierzyc, w koncu teraz oboje naprawde rukole lubimy. Chociaz przyznaje, ze dopiero osta...