Dzis ostatni dzien lata. Od rana zdecydowanie chlodniej niz wczoraj, choc poranne chmury sie przerzedzily i teraz slonce cudownie przygrzewa. W warzywniku powoli koncza sie typowo letnie warzywa. Fasola zebrana w sierpniu zdazyla juz dobrze wyschnac. A mnie naszla na nia ochota. Rozochocona sukcesem i smakiem niedawnego pasztetu z cukinii, upieklam kolejny - slodkawy w smaku i o bardziej zwartym m...