Źródło: http://inspiracjezpolnocy.blogspot.com/2012/12/glogg-czyli-cos-na-rozgrzewke.html
W poprzednim poscie wspomnialam o glöggu, ktory wlasnie teraz jest najchetniej spozywany na polnocy. To bardzo aromatyczny, rozgrzewajacy i zazwyczaj procentowy napoj (sa rowniez wersje bez procentow, ale to juz nie to samo). Oczywiscie mozna kupic w sklepie gotowy grzaniec, ale ja zachecam do zrobienia domowego glöggu. Nie jest to napitek, ktorego mozna wypic zbyt duzo, gdyz ma dosc intensywny ...
Poludnie Francji to kraina smaku i zapachu. Jesli... ⇖ 522
Jakis czas temu zrobilam swoj zakwas na chleb (tu... ⇖ 536